Nie!-zapominajka

Przeglądano 855 razy

1. Nazwa:
Nie!-zapominajka

2. Występowanie: 
Pobocza ulic, głównie w lekkich zagłębieniach umożliwiających zastój gazów. Bardzo rzadko spotykana

3. Rozmiary: 
Drobny, niepozorny kwiatek, łatwo go przeoczyć.

4. Opis fabularny:
a)"Taki kwiat to rzadkość w tych czasach, każda kobieta, która by go dostała zapewne zaraz byłaby moja. Nic tylko podejść i zerwać..."
"Co tu tak ładnie pachnie? O... jaki ładny kwiatek, aż dziw bierze, że rośnie sobie tutaj tak sam, każda kobieta, która by go dostała..."

b) Niezapominajka (łac. Myosotis L) - niewielki, dość rzadko spotykany kwiat koloru bladofioletowego lub ciemnoróżowego. Osiąga wielkość do 10 cm. Spotkać go można nie tylko w ruinach, ale również w opuszczonych dzielnicach miast; na terenach, na których wcześniej było duże stężenie radiacji. Występuje pojedynczo, do tej pory nie stwierdzono większych skupisk tej rośliny w jednym miejscu.

c) Kwiat tak piękny, jak niebezpieczny. Dla człowieka, czy zwierzęcia bez odpowiedniego zabezpieczenia, jego zapach jest niemalże paraliżujący. Ofiara dla zewnętrznego obserwatora stoi bezmyślnie wpatrując się w kwiat; bez ruchu i niemal bez żadnej reakcji na otoczenie, zaaferowana oglądaną rośliną, zupełnie jakby zapomniała o całym zewnętrznym świecie.
Działanie podobne do skutków oddziaływania przedwojennej muchówki na owady. W tym wypadku jednak poza efektem zniewolenia, sama roślina nie dokonuje silniejszej ingerencji w swą ofiarę. O ile jednak sam kwiat nie czyni większych szkód, w połączeniu z jakimkolwiek drapieżnym mutantem w okolicy jest niemalże pewną śmiercią dla samotnego wędrowca. Do wyzwolenia się z więzów Nie!-zapominajki konieczne jest odcięcie na kilka minut od źródła wydzielania pyłów spowodowane na przykład silnym wiatrem.
Ekstrakt z Nie!-zapominajki w formie płynu wykorzystywany może być w dwóch wariantach, zależnie od procesów destylacyjnych: jako silnie odurzający narkotyk, bądź środek do wywoływania narkozy u pacjentów.
 
AUTOR:
 
Wróć do głównego menu
comments powered by Disqus