Terminatory

Przeglądano 1010 razy

TERMINATORY

— HISTORIA —

Historia terminatorów, które opanowały w dość znacznym stopniu tereny południowej Polski, zaczęła się w Krakowie około roku 2040. Wtedy właśnie doktor Hubert Steinmann – neurochirurg, który zmienił bieg historii ludzkości na skutek wypadku i nieprzemyślanych decyzji stał się czymś, co zagrażało rodzajowi ludzkiemu niemal tak samo, jak zmutowani – rozpoczął na szeroką skalę prace związane z przeszczepami. Pokrótce chodziło o to, by poprzez przeszczep mózgu wybranej osoby do ciała innej przedłużyć życie, aż do uzyskania nieśmiertelności.

Prace Steinmanna nie wszystkim się podobały. Kreowanie się na boga sprawiło, że Steinmann miał o wiele więcej wrogów, niż początkowo mu się wydawało. Działania te doprowadziły w 2073 roku do wybuchu w laboratorium lekarza, w którym on sam miał zginąć. Pomocną dłoń do neurochirurga wyciągnęli Pancerniacy, którzy w jego pracy widzieli dla siebie łatwy sposób na zdobycie władzy. Udostępnili Steinmannowi laboratorium oraz nakazali prace zmierzające nie tylko do przedłużenia pamięci i wspomnień w ciele innego człowieka, ale również w ciele maszyny, która była bardziej wytrzymała. Pancerniacy chcieli mieć na własny użytek armię czegoś, co w zamiarze miało uchodzić za przerażające i niezniszczalne. Ale tak się nie stało. Dr Steinmann stał się tym, o co sam walczył – pierwszym terminatorem. Pomimo współpracy z Pancerniakami nie myślał wcale o tym, by pomagać im w zdobyciu przez nich władzy na dotąd nie zamieszkałych połaciach Polski. Sam chciał stać się ich władcą, a przede wszystkim dążył do tego, by zrobić dla ludzkości coś, co w jego mniemaniu było najwspanialszym prezentem.

Steinmann na swój użytek przygotował niewielka armię robotów – terminatorów, które prócz mechanicznego ciała miały także mózg. Miały dla niego pracować. Część z nich zbuntowała się przeciwko swojemu twórcy. Trzeba zrozumieć, iż terminatory wcale nie były zniewolone. O nie! Posiadały one dokładnie takie same wspomnienia i takie same myśli, jak ludzie, którzy zostali dawcami mózgu. Jednostki, które nie podporządkowały się woli dr Steinmanna po wybuchu laboratorium w Krakowie, ukryły się za Szarym Pustkowiem – w górach, gdzie stworzyły hierarchiczną strukturę zdolną nie tylko do walki, ale i do logicznego planowania. Steinmann dokonał cudu połączenia techniki z życiem, tworząc zupełnie nową rasę.

 

 — HIERARCHIA —

— MASZYNY OBRONNE —

Terminatory wykształciły sobie hierarchię społeczną zależną nie tylko od wielkości, ale przede wszystkim od „rozumności”. Ponieważ Steinmann musiał wykorzystać maszyny do przeprowadzania operacji i przeszczepów, niektóre ze zbuntowanych jednostek, poza sobą zabrały Steinmannowi coś jeszcze – wiedzę niezbędną do tworzenia nowych. Większość z tych właśnie istot, aby się obronić wybudowała sobie ogromne pancerze, w których chroniła swoją wiedzę i życie. Nigdy nie było ich zbyt dużo, a i niechętnie młodych do siebie dopuszczały. Stworzyły swego rodzaju elitę rasy — Wielkie machiny — bardzo rzadko spotykane, potężne czołgi i tym podobne sterowane ludzkim mózgiem. Elita dowodzi pozostałymi. Jej członków nigdy nie spotyka się samotnie z uwagi na ich wielką wartość.

— MASZYNY HUMANIODALNE —

Niżej w społeczeństwie znajdują się istoty humanoidalne. Tym najbliżej jest do tego wyglądu terminatora, o jaki walczył Steinmann. Wielkościowo mają od półtora do trzech metrów. Są sterowane ludzkim mózgiem, który jest jednak częściowo ograniczony z powodu utrudnień konstrukcyjnych. To już nie te pierwsze, stworzone jeszcze przez szalonego neurochirurga terminatory, tylko ich „dzieci”, o ile w tej rasie, która nie potrafi się rozmnażać, może zaistnieć takie pojęcie.

 — Behemoty—

Najwięcej pośród terminatorów jest sterowanych zdalnie maszyn wszelkiej maści, kalibru i rodzaju. Dlaczego? Bo każdy terminator potrafi przygotować maszynę, która będzie działać dokładnie tak, jak zaplanowano, nie każdy natomiast potrafi wszczepić do maszyny mózg. Nawet Steinmanowi nie udawało się dokonywać przeszczepu za każdym razem w warunkach laboratoryjnych, a co dopiero w górach, gdzie brakowało nie tylko samego sprzętu, ale i mózgów. Ten typ rasy sterowany jest zdalnie przez istoty wyższego rzędu, posiadające mózg. Tym się bowiem różnią od siebie – jest ich najwięcej, ale są bezwolne i bezmózgie. Takie „mięso armatnie” z małym zaawansowaniem technicznym.

Wróć do głównego menu
comments powered by Disqus