Wizjonerzy

Przeglądano 748 razy

─ WIZJONERZY ─


— SKĄD SIĘ WZIĘLI? —


Każdy zna trzy największe gangi Lublina: Spluwy, Garnitury i Młode Wilki. Wizjonerzy to efekt rozłamu w każdym z nich. Zaczęło się w Garniturach od Kazimierza Iwińskiego, bardziej znanego jako tytułowy „Wizjoner”, choć przed powstaniem jego gangu, wszyscy mówili na niego „błękitnooki”. Wierzył on, że Lublin nie powinien być kontrolowany przez trzy oddzielne gangi, których relacje są o krok od wielkiej wojny. Według niego gangi powinny połączyć się w jedną całość. Wszelkie walki i ciągłe morderstwa nie sprzyjały nikomu.

Wykorzystując podstęp i dar przekonywania, Błękitnooki przekonał kilku swoich towarzyszy z gangu, by wesprzeć plan ujednolicenia władzy w mieście. Jednak nie mogli tego zrobić otwarcie i od razu. Nagan, Olek i Dziadek szybko zdusiliby to w zarodku, gdyby się dowiedzieli o tym, że ich ludzie planują zdetronizować ich na rzecz jednej grupy. Proces trwał długie miesiące, a Nowi (bo taka była pierwotna nazwa nowej bandy Iwińskiego) żerowali na interesach poszczególnych wielkich gangów niczym niewykryty pasożyt, który powoli się rozrastał. Udało im się nawet zwinąć kilka planów z rąk Spluw, nim ci w ogóle mogli je zobaczyć. W końcu jednak ktoś puścił farbę i tylko dzięki długiemu procesowi przygotowania oraz sieci kontaktów, którą Kazimierz uformował,  Nowym udało się opuścić Lublin zanim Wielka Trójca dorwała wszystkich członków i zajęła się nimi jak należy. Ci, którym udało się przeżyć odeszli z podkulonymi ogonami. Jednak sam Błękitnooki nie zamierzał rezygnować z planu. Trzeba było po prostu pozbierać się bo walce, urosnąć w siłę i wrócić, by zrobić porządek tak, jak należy. Nowi założyli obóz w okolicach swojego starego miasta rodzinnego, a dokładniej w miejscowości zwanej Kraśnik,  gdzie mogli zrzeszać nowych członków i formować wszelkiego rodzaju szlaki handlowe z przejezdnymi, nim ci dotarli do Lublina i tam wydali wszystkie swoje żetony na zabawę życia. Pewnej nocy, Iwiński miał sen, który zmienił jego poglądy na świat. Nikomu nie mówił co widział w owym śnie, jednak traktował go jak wizję, stąd Niebieskooki przechrzcił się na Wizjonera. Nowi także przyjęli taki sam tytuł, a cała grupa postanowiła zmienić podejście.


— JAKĄ MAJĄ IDEOLOGIĘ I CZYM SIĘ ZAJMUJĄ? —


Wizjonerzy ideologicznie stawiają na jedność. W imię zasady „razem raźniej”. Sam Iwiński jest przekonany, że powinni zjednoczyć Polskę i przywrócić czasy, kiedy jedna władza rządziła całym krajem.  Jednak, aby taki cel osiągnąć, potrzebna jest bardzo rozległa sieć kontaktów i znajomości. A te dopiero są w trakcie formowania. Grupa ma jeszcze stare kontakty w Lublinie, jednak nie prowadzi tam otwarcie handlu. Z pozostałymi frakcjami mają otwarte szlaki handlowe, stawiając na jak najbardziej możliwą neutralność. Każdy miał u nich te same ceny, te same szanse na zniżkę i taką samą jakość obsługi. Jeżeli jakiś towar był szczególny, wyznawali zasadę „kto pierwszy, ten lepszy”. Wyjątkiem była Madame Carmen, która jeżeli czegoś potrzebowała, dostawała to najszybciej, za najniższą cenę i jak najlepszą jakość.  Ze względu na swoją historię, Wizjonerzy nie byli mile widziani w Lublinie, dlatego tam też żaden z członków nie zamierzał, lub też w ogóle nie mógł się zapuszczać, chyba że pod przykrywką.

By mieć jak największe dochody, Wizjonerzy zajmowali się wszystkim. Narkotyki, bronie, szmuglerka, kradzieże… wszystkim, na czym można było zarobić. Nie stronili nawet od handlu żywym towarem, a niewolników pozyskiwali na wszelkie sposoby, chociaż głównym źródłem byli zdrajcy i osoby, którym nie podobała się metoda działania Wizjonerów, a którzy nie mieli dość szczęścia by uciec, lub ukryć się w porę.  Nic nie było dla nich moralnie złe, lub zbyt niebezpieczne. Jak to sam Iwiński uzasadniał: „Czasem trzeba osiągnąć cel pomimo poświęceń, a nasz cel jest godny każdej ceny, jaką trzeba zapłacić!”


— JAK ZOSTAĆ WIZJONEREM? —


Członkiem może zostać każdy, nie są zbyt wybredni na członków. Najniższą rangę stanowią „nowi”, to coś jak okres próbny. Gdy „nowy” udowodni swoją przydatność, awansuje na „przyjaciela”. „Przyjacielem” nazywają każdego, kto dołączył i udowodnił swoją przydatność dla grupy. Gdy „przyjaciel” udowodni, że jest nie tylko przydatny, ale także lojalny wobec Wizjonerów, staje się członkiem „Rodziny”. Jest to niemal najwyższa ranga, jaką można osiągnąć w hierarchii. Ktokolwiek jest w „rodzinie” odpowiada przed samym Wizjonerem, a sam może przybrać jego tytuł (bowiem Iwiński rzadko kiedy załatwia interesy osobiście. Tytuł jest ucieleśnieniem idei i rozdawanie tego tytułu poniekąd sprawia, że Wizjoner jest „nieśmiertelny”).  „Rodzinę” można poznać po tym, że wszyscy ubrani są w pewnego rodzaju garnitur, jakby urwali się z gangu noszącego nazwę tego typu ubioru. By zapewnić sobie anonimowość przy interesach oraz by nie połączyć ich z Garniturami, Wizjonerzy także zakładają wszelkiego rodzaju maski, by ukryć prawdziwą tożsamość. Jest to drugi znak rozpoznawczy grupy. Najważniejszą i najmniej liczną grupą są „Ochroniarze”. Ich zadaniem jest ochrona głównego obozu i to oni mają najlepszy pancerz i najlepszą broń, na jaką stać Wizjonerów. Ochroniarze są dobierani z członków Rodziny przez samego Iwińskiego, a ich liczebność jest naprawdę mała ze względu na brak wystarczającej ilości sprzętu, by wyposażyć więcej niż pięć osób naraz. Są oni ostatnią linią obrony, później jest już tylko głowa całej grupy.


— GDZIE ICH ZNALEŹĆ? —


Ze względu na stosunkowo proste warunki przyjęcia, liczebność Wizjonerów jest spora a oni sami są rozproszeni niemal po całej Polsce. Centrum Wizjonerów znajduje się w pozostałościach po miejscowości Kraśnik,  położone 49 km na południowy zachód od Lublina.  Stamtąd wychodzą wszelkie rozkazy i postanowienia, tam również trafiają towary, i część zysków, zdobytych przez członków. Jako że taki system przyciągał także wysokie ryzyko ataku, ochrona tego miejsca jest jednym z priorytetów.


— JAK TAM Z ICH GNATAMI? —


Jeżeli zaś chodzi o stopień rozwinięcia technologicznego...  Mają podstawowe aparatury do produkcji alkoholu i własnych narkotyków, jednak ilość tak wytwarzanego towaru nie pozwoli produkować czegokolwiek na masową skalę. Głównym źródłem produktów dalej jest handel. Jeżeli chodzi o uzbrojenie, w większości jest to prywatny sprzęt każdego członka. Wizjonerzy produkują własną broń, na bazie planów skradzionych od Spluw jeszcze przed ucieczką z Lublina. Jednak, jeżeli nie jest się w Rodzinie, zdobycie takiej jest wyjątkowo drogie. Dzięki temu Wizjonerzy mają jakieś źródło zarobku, bowiem o lojalności członków decyduje sama góra.  Bronią, którą Wizjonerzy produkują jest pistolet VIS wz 2k35. Jest to ulepszona wersja polskiego pistoletu samopowtarzalnego ViS wz 35. Do starego projektu wprowadzono kilka zmian uproszczając budowę i zwiększając magazynek z 8 do 12 pocisków. Uproszczona budowa pozwalała na tańszą i szybszą produkcje nie tracąc przy tym na niezawodności poprzednika. Produkowana od roku 2035 do 2039. Zastąpiona nowszymi wersjami zostaje szybko wyparta i do naszych czasów przetrwały jedynie jako rysunki planów w podręcznikach historycznych. I plany te zdobyli Wizjonerzy od Spluw. Pancerze to w większości zbroje śmieciowe, z nielicznymi przypadkami takich luksusów jak kamizelki kevlarowe i tym podobne. Wyjątkiem są Ochroniarze, którzy ze względu na swoje obowiązki, noszą zestaw opancerzenia w którego skład wchodzą:


a) napierśnik zakrywający tors i plecy, spojony pasami,
b) naramienniki,
c)  nagolenniki zakrywające front, mocowane pasami,
d) nakolanniki chroniące front, mocowane pasami.


Wszystkie elementy są wykonane ze stopu tytanu. Wizjonerzy dysponują pięcioma takimi pancerzami, które NIGDY nie opuszczają terenów Kraśnika. Zdobycie tych pancerzy nie było tanie, bowiem Wizjonerzy wymienili za nie prawię połowę swoich towarów (Głównie produkowanej broni własnej roboty.) I odbicie się po tym zakupie zajęło im kolejne długie miesiące. Dlatego też dostęp do tych pancerzy mają tylko ci, którzy siedzą w obozie, by go bronić na wypadek ataku. Jeżeli Ochroniarz chce opuścić Kraśnik, rezygnuje z tytułu, a Wizjoner dobiera następnego, który będzie w stanie podjąć się zadania.

Wróć do głównego menu
comments powered by Disqus